Forum Dolina Polanki Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Taxi 4 (2007)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dolina Polanki Strona Główna -> filmach
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melkolm
Administrator
Administrator



Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nieszkowice Wielkie

PostWysłany: Sob 19:16, 02 Cze 2007    Temat postu: Taxi 4 (2007)



„Taxi 4” – rodem z Marsylii, autorstwa i produkcji Luka Bessona, w reżyserii Gérarda Krawczyka – wjechała na francuskie ekrany prawie 10 lat po pierwszych przygodach ekipy komponowanej nieodmiennie z bohaterskiej taksówki, nieudolnych policjantów, tępego pułkownika armii narodowej i perfidnych kryminalistów. Najbardziej kasowa taksówka w historii francuskiej kinematografii – „Taxi” i „Taxi 3” obejrzało ponad 6 mln widzów, „Taxi 2” ponad 10 mln – znowu ruszyła na podbój serc i portfeli nie tylko nastoletniej widowni. Obecność bohaterów w składzie: Samy Naceri (taksówkarz Daniel), Frédéric Diefenthal (inspektor Emilien) i Bernard Farcy (komisarz Gilbert) daje gwarancje, że zabawa będzie jak zawsze – wyścigowa, parodiowa, bezkompleksowa, słowem: bessonowska.

Musimy jednak uprzedzić wierną publiczność – tegoroczna formuła redukuje liczbę karkołomnych kaskad samochodowych do jednego przejazdu z szybkością ponad 300 km/h, a i to poza miastem, co znacznie ogranicza kaskaderską widowiskowość pościgu. Nie wiadomo, czy eliminacja pirackich wyczynów taksówki podyktowana jest poprzednimi, mocno nagłośnionymi przez media problemami przy kręceniu scen kaskaderskich – zdarzył się nawet wypadek śmiertelny – czy też powtarzane bez końca uwagi o „złym przykładzie dla młodzieży” przyniosły w końcu efekt. A może chodzi po prostu o naturalną, przychodzącą z wiekiem ewolucję upodobań autora scenariusza, którego w końcu samochodziki przestały bawić? Tak więc zamiast warczącej na ulicach i fruwającej w przestworzach taksówki, po ekranie spaceruje kierowca Daniel, w skórze... idealnego tatusia z wychowawczo słusznej reklamy. Daniel zajada hamburgery z pociechami, prowadza je na trening piłki nożnej i tłumaczy na bieżąco zaskakujące paradoksy dorosłego życia. Komentarze kierowcy bez taksówki, podkreślające ewidentną głupotę policjantów, roztargnienie inspektora Emiliena czy infantylizm komisarza Gilberta, przypominają trochę chór z tragedii antycznej – akcji nie posuwają, ale być najwyraźniej muszą. Samy Naceri jako życiowy mędrzec jest szczególnie pocieszny z perspektywy aktualności – kiedy „Taxi 4” wchodziła na ekrany, jej bohater dostał wyrok 4 miesięcy więzienia za pobicie. Aktor, który po każdej kolejnej awanturze obiecuje poprawę i bije się w piersi, tym razem został skazany na karę bez zawieszenia. Drugi, znacznie bardziej pozytywny moment połączenia kina i życiowej aktualności dotyczy piłkarza Cissé, który pojawia się w pierwszych scenach filmu we własnej osobie, spiesząc na towarzyski mecz na stadionie Olympiku. Epizod ten prowokuje natychmiast zbiorowe szaleństwo medialne i fantastyczne spekulacje na temat przewidzianego przejścia gwiazdy pod barwy OM. Kilka miesięcy po nakręceniu filmu spekulacja stała się ciałem i Cissé faktycznie wylądował w Marsylii. W taki to sposób życie czasami naśladuje autorską wyobraźnię.

Straciwszy na widowiskowych kaskadach szybkości, „Taxi 4” koncentruje się na bogatej faunie komisariatu, z komisarzem Gilbertem na czele. Na jego wybrykach, wzorowanych, według reżysera, na humorze i osobowości Louisa de Funesa, opiera się większość gagów w komisariacie. Trzeba bowiem wiedzieć, że w komisariacie, jeśli zdarzy się jakaś zawodowa pomyłka, to nie jak w życiu – z tragicznym skutkiem dla zatrzymanego – ale tylko i wyłącznie na jego korzyść. Królujący tu komisarz żyje bowiem w świecie zupełnie oddalonym od wymagań bezwzględnej rzeczywistości i jego euforii nie spacyfikuje nawet paląca mu się na głowie „trawka”. Bernard Farcy – filmowy komisarz i życiowy bliźniak Gilberta – zauważa niewinnie, że „bardzo rzadko można spotkać w życiu podobnego policjanta. A wszyscy chcielibyśmy spotkać kogoś takiego”.

Z pewnością, zwłaszcza że ekipie sympatycznych nieudaczników udaje się i tym razem rozwiązać zagadkę i dopaść bandę okrutnych bandytów, dowodzonych przez najstraszliwszego zjadacza frytek rodem z... Belgii.

Galeria czarnych charakterów, wyposażonych w twarze charakterystyczno-komiczne, jest z pewnością atutem filmu z burleski rodem. W te stronę kieruje się zresztą cała struktura „Taxi 4”, z karykaturalną, wykluczającą wszelkie prawdopodobieństwo intrygą i monumentalną strzelaniną w epilogu z udziałem komisarza G.

Dobry, szybki rytm i zdecydowana sympatia do bohaterów – pozytywnych i negatywnych – to wyraźne atuty komedii, która nie ucieka się, co dziś już rzadkie, ani do okrucieństwa, ani do skatologicznego dowcipu.

Jeszcze jedna przyjemna cecha filmów akcji Bessona, kobieta – Petra zagrana przez Emme Sjöberg – jest tu nie tylko seksownym elementem dekoracji, ale i mózgiem, wodzącym za nos wszystkie zainteresowane strony.

„Taxi 4” jest filmem rozrywki, lekkiej, łatwej i raczej przyjemnej, nawet jeżeli z pewnym zgrzytem (owe pompatyczne sentencje moralizatorskie mało wiarygodnego Samy Naceri). Zredukowanie pościgów jest dla umiarkowanego wielbiciela samochodów niespodzianką raczej miłą, podobnie jak popchniecie filmu w stronę komedii sytuacyjnej. Tylko czy młodzieżowa publiczność odbierze go tak samo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dolina Polanki Strona Główna -> filmach Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1